11 zaskakujących faktów dotyczących statków i łodzi

Porady i ciekawe informacje dotyczące podróży

11 zaskakujących faktów dotyczących statków i łodzi


30 marca 2020

| 30 marca 2020

Prawdopodobnie niektóre z nich to jedynie opowieści „starych ludzi”, ale na pewno większość z nich wywoła u Ciebie zaskoczenie. Nie jest tajemnicą, że niezgłębione wody oblewające kulę ziemską strzegą niejedną tajemnicę…

1. Moja słodka zemsta

Pewna żyjąca w XIV wieku francuska arystokratka została korsarzem (osoba lub prywatny uzbrojony statek handlowy, walczący na własny koszt i ryzyko w służbie swego mocodawcy, prowadzącego wojnę na morzu), aby pomścić śmierć swojego męża.

Kiedy jej mąż został stracony za zdradę przez francuskiego króla, Jeanne de Clisson, znana również jako de Belleville lub Lwica Bretanii, patrolowała Kanał La Manche, by namierzać francuskie okręty, często zabijając ich załogę. Kobieta kontynuowała ten piracki proceder przez 13 lat, pozostawiając przy życiu jedynie kilka osób, które na własne oczy widziały zabójstwa, których się dopuszczała.

Weszła w skład Czarnej Floty, a sama wyekwipowała w niezbędne zapasy trzy statki, pomalowane na czarno z czerwonymi żaglami. Okręt flagowy nosił nazwę My Revenge (Moja Zemsta).

2. Pomyślność kontra pech – bogactwo przesądów

Koty na statku przynoszą szczęście Group Created with Sketch. Koty na statku przynoszą szczęście — Shutterstock

Opowieści i przesądy z biegiem lat stały się nieodłączną częścią życia żeglarzy, spędzają oni bowiem całe tygodnie i miesiące na pokładach swoich statków.
I tak: gwizdanie jest uważane za oznakę przyszłego niepowodzenia, może bowiem sprowadzić na statek silne wiatry. W rzeczywistości jedyną osobą, która może gwizdać na statku, jest kucharz, ponieważ oznacza to, że właśnie w tej chwili nie podjada kambuzowych smakołyków.

Także banany mogą spowodować, że od łodzi odwróci się szczęście. Zwłaszcza jeśli chodzi o łodzie rybackie, ponieważ uważa się, że jeśli na pokładzie znajdują się banany, ryba nie będzie brać, a łódź mogą dopaść usterki mechaniczne. Niezwłocznie po znalezieniu i wyrzuceniu bananów ukrytych gdzieś na pokładzie zła karta może się odwrócić.

Co jednak dziwne – koty przynoszą szczęście. Brytyjscy i irlandzcy żeglarze często przyjmowali na pokład czarnego kota, co może wydawać się sprzeczne z intuicją, ponieważ w niektórych kulturach czarny kot jest uważany za zły omen. Jest w tym jednak pewna logika, ponieważ koty polują i pozbywają się gryzoni, które zwykle żyją na statkach i żywią się olinowaniem lub jedzeniem przeznaczonym dla żeglarzy. Ta praktyka była nawet stosowana przez Wikingów z Północnej Germanii pomiędzy VIII a XI stuleciem.

3. Zbyt mało chorągiewek semaforowych

Na początku bitwy pod Trafalgarem, podczas wojen napoleońskich, admirał Lord Nelson za pośrednictwem chorągiewek semaforowych wezwał w słynny już teraz sposób wszystkich swoich ludzi do broni.

Cała wiadomość brzmiała „Anglia oczekuje, że każdy człowiek spełni swój obowiązek”, choć ostatnie słowo „obowiązek” nie było tym, którego chciał użyć Nelson. Początkowo zapisał „zrobi wszystko, co w jego mocy”, ale z powodu braku odpowiednich chorągiewek załoga musiała użyć słowa „obowiązek”.

4. Dziób

Chcesz skorzystać z toalety na statku? Zamiast pytać o toaletę, pytaj, gdzie jest dziób. Nazwa pochodzi z czasów, gdy zwykli żeglarze szli na przednią część statku zwaną też dziobem, aby załatwiać swoje potrzeby. Te dziobowe toalety były regularnie przemywane przelewającymi się przez pokład falami.
Jedynie kapitan mógł cieszyć się swoją prywatną toaletą w pobliżu swojej kajuty.

5. Węzły

Urządzenie używane do dziś do mierzenia prędkości łodzi jest nadal nazywane „logiem” (kloc, polano), mimo że obecnie nie ma nic wspólnego z rzeczywistym kawałkiem drewna Group Created with Sketch. Urządzenie używane do dziś do mierzenia prędkości łodzi jest nadal nazywane „logiem” (kloc, polano), mimo że obecnie nie ma nic wspólnego z rzeczywistym kawałkiem drewna — flickr

Miarą odległości wykorzystywaną przez statki (i samoloty) w celach nawigacyjnych jest mila morska. Jedna mila morska na godzinę nazywana jest „węzłem”.

Słowo „węzeł” pochodzi z dawnych czasów, kiedy prędkość statków mierzono rzucając do morza kłodę drewna z przymocowaną do niej liną z równomiernie rozmieszczonymi węzłami. W miarę, gdy statek oddalał się od kłody, liczba węzłów na rozwijanej przez nią linie w określonym czasie była liczona, aby ustalić prędkość statku.

Urządzenie używane do dziś do mierzenia prędkości łodzi jest nadal nazywane „logiem” (kloc, polano), mimo że obecnie nie ma nic wspólnego z rzeczywistym kawałkiem drewna.

6. Lubow Orłowa na wolności

Historie z morskiego świata zawsze były pełne porzuconych statków-widm, być może nie różniących się od statku Lubow Orłowa, który już w 2013 obrał swobodny kurs na bezkresne wody.

Rosyjski statek został oddany do użytku w czasach istnienia Jugosławii i był głównie wykorzystywany do organizacji wypraw na Antarktydę. Kilka lat temu podczas burzy oderwał się od holownika i od tamtej pory dryfuje po północnym Atlantyku. Niektórzy uważają, że statek został przejęty przez kanibalistyczne szczury… ale, tak czy inaczej, ciemny i cichy statek krążący po międzynarodowych wodach został przez niektórych uznany za niebezpieczny.

7. „Wystarczająco zimno, aby odmrozić jaja mosiężnej małpy”

Kule armatnie trzymano na kwadratowej mosiężnej tacy nazywanej potocznie „małpą” Group Created with Sketch. Kule armatnie trzymano na kwadratowej mosiężnej tacy nazywanej potocznie „małpą” — Shutterstock

Fraza „wystarczająco zimno, aby odmrozić jaja (kule) mosiężnej małpy” pochodzi z czasów starych okrętów wojennych.

„Kule” odnoszą się oczywiście do kul armatnich, które były wykonane z żelaza. Trzymano je na kwadratowej mosiężnej tacy, zwanej „małpą”. W bardzo zimnej temperaturze mosiądz kurczył się, tak więc kwadratowa piramida z kul armatnich, która została na nim ustawiona, dosłownie rozpadała się. Powodem, dla którego kule armatnie trzymano na mosiądzu, było szybkie korodowanie żelaza, nie chciano zatem dopuścić, by rdza przenosiła się także na kule armatnie.

8. Kwarantanna

Rzeczownik kwarantanna pochodzi z włoskiego quarantina giorni – czterdzieści dni. Określenie wywodzi się wprost z weneckiej polityki, która nakazywała poddawanie odosobnieniu statków przypływających z miejsc dotkniętych zarazą przez okres 40 dni, upewniając się w ten sposób, że na pokładzie nie ma zarażonych osób.

Od XVII wieku termin ten rozszerzano na „każdy okres przymusowej izolacji”.

9. Szwedzka Waza

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Vasamuseet / The Vasa Museum (@vasamuseet) on


Nie trwał długo rejs szwedzkiego okrętu wojennego Vasa (Wasa), który zatonął zaledwie po pokonaniu 1300 metrów podczas swojego dziewiczego rejsu w 1628 roku.
Większość kosztownych elementów konstrukcyjnych okrętu została uratowana i pozostawiona na ruchliwym dziś pasie na obrzeżach portu w Sztokholmie do późnych lat pięćdziesiątych. Od 1988 roku okręt znajduje się w muzeum Vasa w Sztokholmie.

10. Opowieść o Hugh Williamsie

Możemy nigdy się nie dowiedzieć, czy opowieść o niezatapialnym Hugh Williamsie jest prawdziwa, czy też jest wierutnym kłamstwem.

W 1664 roku w Cieśninie Menai, tuż u wybrzeży Walii, zatonął statek. Z jego 81 pasażerów przeżył tylko jeden – Hugh Williams. Ponad sto lat później, w 1785 roku, w Cieśninie Menai zatonął inny statek i ponownie z 60 pasażerów na pokładzie przeżył tylko jeden – Hugh Williams. Aby przydać tej opowieści aury jeszcze większej tajemniczości, w 1820 roku doszło do trzeciego przypadku zatonięcia statku w Cieśninie, i znów jedynym ocalałym był Hugh Williams.

11. Najmłodsza osoba, która opłynęła świat pod żaglami

14-letnia Laura Dekker wyruszyła w 2012 roku, aby samotnie opłynąć świat swoim jachtem. 518 dni później przybyła do Simpson Bay w Sint Maarten na swoim 12,4-metrowym dwumasztowym keczu, zwanym Guppy. W wieku 16 lat została najmłodszą osobą na świecie, która samotnie opłynęła świat.

Czy lektura tego artykułu sprawiła Ci przyjemność? Zamieszczamy ich znacznie więcej na Kiwi.com Stories.