Skip to content
Chiapas: autentyczne serce Meksyku
Inspiracje

Chiapas: autentyczne serce Meksyku

Autor: Siegfried Mortkowitz
10 min czytania
10 06 Sep 2024

Lata temu spędziłem sporo czasu w Meksyku. Zakochałem się wówczas w stanie Chiapas i w mieście San Cristóbal de las Casas. Dla mnie Chiapas jest sercem Meksyku, co dużo mówi o kraju, który zachwyca różnorodnością: …

Przypuszczam, że jednym z powodów, dla których zakochałem się w tym miejscu, jest to, że jego populacja to w 75% rdzenna ludność indiańska, co nadaje regionowi inny klimat: serdeczniejszy, bardziej otwarty i znacznie mniej nachalny niż to, czego doświadczyłem w innych częściach kraju (choć przyznaję, że ktoś próbował ukraść mi portfel, gdy czekałem na autobus).

Interakcje z miejscowymi 

Przykład: W autobusie z San Cristóbal do Palenque siedziałem obok młodego rdzennego Meksykanina, który przewoził trzy kurczaki na targ. Jego hiszpański był tak kiepski jak mój, więc mogliśmy przeprowadzić dość długą rozmowę, która wyglądała mniej więcej tak:

Zapytał mnie, skąd pochodzę. – Z Nowego Jorki – odpowiedziałem.

Wyglądał na zdezorientowanego.

– Nueva York? Empire State Building? Manhattan? – starałem się go naprowadzić.

Nigdy o tym nie słyszał.

Autobus w Meksyku, ozdobiony intensywnymi kolorami i skomplikowanymi wzorami, jedzie ruchliwą ulicą.

Kolorowy autobus to popularny i gwarny środek transportu, który stanowi znak rozpoznawczy na ulicach Meksyku © Getty Images

– To bardzo duże miasto w Ameryce Północnej. Mieszka tam wiele osób. Miliony.

– Uprawiają tam ryż? – chciał wiedzieć mój rozmówca.

– Nie. Ulice są bardzo szerokie i wykonane z kamienia, a budynki są wysokie jak góry. Jak w Mexico City.

Znowu wyglądał na zdezorientowanego.

Ciudad de México? México DF? DF? – nie dawałem za wygraną, używając wszystkich hiszpańskich nazw dla miasta Meksyk, które znałem.

Potrząsnął głową. Jak to możliwe, że nie znał stolicy własnego kraju?! Otóż nie! Pewnie znał ją, lecz pod lokalną nazwą w swoim języku.

Nasza rozmowę przerwał pomocnika kierowcy autobusu, który odbył krótką, ożywioną rozmowę z chłopakiem w ich języku. Chłopiec wręczył kierowcy trzy kurczaki i otrzymał w zamian mały pęk banknotów.

– Miałeś szczęście – powiedziałem mu.

Zgodził się.

– Dziś się nie napracujesz.

Uśmiechnął się.

– Co zamierzasz robić dziś na targu? – spytałem.

Nic nie odpowiedział, ale uśmiechnął się jeszcze szerzej.

Nie wiem, jak bardzo internet i media społecznościowe zmieniły życie rdzennych mieszkańców Chiapas, ale zakładam, że to nieuniknione i pewnie wielu młodszych Tzotzili i Tzeltalnów mówi już płynnie po hiszpańsku, a może nawet trochę po angielsku, jak większość Meksykanów poniżej 40. r.ż.. Jeśli jednak znasz trochę hiszpańskiego, choćby podstawy, zawsze otrzymasz przyjazny (choć czasem lekko ironiczny) uśmiech.

Dlaczego warto jechać do Chiapas?

Dla kolorów! Budynki są często jaskrawo kolorowe, podobnie jak znaki, a ubrania, które noszą rdzenni mieszkańcy, są bogato haftowane we wzory typowe dla wioski, w której mieszkają.

Kolorowe papierowe dekoracje wiszą nad gwarną ulicą w Chiapas, tworząc świąteczną i pełną życia atmosferę.

Papierowe dekoracje urozmaicają ulice Chiapas, tworząc kolorową i gwarną atmosferę © Getty Images

Chiapas jest wciąż enklawą „prawdziwego” Meksyku, jeśli tylko oddalisz się od głównego traktu i się rozejrzysz. Chociaż popularność turystyki w regionie wzrosła, tak jak wszędzie na świecie, Chiapas pozostaje bliskie swojemu pierwotnemu, autentycznemu charakterowi, zwłaszcza poza większymi miastami.

Ponadto jest tam bezpiecznie, chociaż z tego, co słyszałem, czasami dochodzi do protestów przeciwko rządowi, zazwyczaj w pobliżu granicy z Gwatemalą . Ale protestujący zazwyczaj nie są uzbrojeni i nie interesuje ich krzywdzenie turystów.

Przez lata Chiapas było ignorowane przez meksykańskie kartele narkotykowe, lecz zdaje się, że w ostatnich latach stało się miejscem sporadycznej przemocy karteli wobec rdzennych mieszkańców. Do incydentów dochodziło jednak tylko w niektórych miastach i wioskach, i nie ucierpiał w nich żaden turysta. Podróżując po Meksyku, warto jednak zapytać miejscowych o bezpieczeństwo i lokalną przestępczość.

Chiapas jest nadal niedrogie, ponieważ jeszcze nie stało się główną atrakcją turystyczną.

Warto tu także przylecieć dla Parku Narodowego Palenque. 

Piękny pomnik przeszłości

Palenque jest bez wątpienia najpiękniejszym starożytnym miejscem, jakie kiedykolwiek widziałem. Podczas gdy inne meksykańskie zabytki odzwierciedlają potęgę i bogactwo, ludzie, którzy zbudowali Palenque, chcieli stworzyć coś pięknego. Budynki nie są monumentalne i harmonijnie komponują się z otaczającą je dżunglą.

Starożytne ruiny Majów w Palenque wznoszą się pośród bujnej zieleni, zachwycając imponującymi kamiennymi konstrukcjami i misternie wykonanymi rzeźbami.

Majestatyczne ruiny Palenque stanowią świadectwo wielkości starożytnej cywilizacji Majów © Getty Images

Świątynia Inskrypcji, zbudowana około VIII wieku, swoją nazwę zawdzięcza panelom rzeźbiarskim na pionowych podporach budynku. Została zbudowana jako pomnik grobowy dla K’inicha Janaaba Pakala, który rządził Palenque przez 80 lat.

Jego sarkofag, znajdujący się na końcu długich schodów, jest przykryty dużą płytą kamieni z misternymi inskrypcjami.

Miejsce to jest również wyjątkowe, ponieważ znajduje się w środku gęstego lasu deszczowego. Ale zachowaj ostrożność podczas spaceru po dżungli. Ja raz się zagapiłem i natknąłem na dwie tarantule.

Kiedy odwiedziłem Palenque, miejsce to było wciąż mało znane. (Co innego teraz!) To były czasy, kiedy niektórzy ludzie przyjeżdżali do Palenque po „magiczne grzyby”, które zawierają psylocybinę, czyli naturalny psychodelik. Z fascynacją obserwowałem, jak ci obskurni młodzi ludzie brodzą boso wśród krowich placków w poszukiwaniu „grzybków”.

Starożytne kamienne ruiny Palenque w Meksyku, otoczone bujną roślinnością dżungli, zachwycają architekturą Majów.

Ruiny Palenque zapraszają do odkrycia zaginionego świata Majów, mistycznych świątyń i starożytnych tajemnic czekających na odkrycie © Getty Images

Obecnie Palenque to obowiązkowy przystanek na trasie każdego turysty jadącego z Oaxaca lub miasta Meksyk na Jukatan. Został starannie odnowiony, lecz nie rosną tam już żadne „magiczne grzybki”.

W tamtych czasach w okolicy działało tylko kilka hoteli, a większość z nich była, delikatnie mówiąc, prosta. Dziś można wybierać do woli: od luksusowych hoteli po podstawowe pensjonaty. Hotel Cabañas Kin Balam Palenque znajduje się niedaleko wejścia na teren ruin i jest niedrogi.

Jeśli lubisz zwiedzanie ruin, w Chiapas znajdziesz wiele innych , takich jak Yaxchilan i Bonampak. Oba stanowiska znajdują się na południu stanu, niedaleko granicy z Gwatemalą.

San Cristóbal de las Casas

Oprócz naprawdę fajnej nazwy (na cześć Bartolomé de Las Casas, pierwszego biskupa Chiapas), piękne i urocze miasto San Cristóbal może poszczycić się malowniczym położeniem w zielonej dolinie wśród gór. Liczy 215 000 mieszkańców, ale wydaje się znacznie mniejsze.

Ulica San Cristobal de las Casas z rozmytymi, spacerującymi turystami, Chiapas, Meksyk

Urocze ulice San Cristóbal de las Casas ożywają wieczorami w blasku latarni © Getty Images

To wspaniałe miejsce do szwendania się bez celu i podziwiania kolonialnej architektury. Bez względu na to, dokąd pójdziesz, znajdziesz coś ciekawego.

Na co zwrócić uwagę:

  • Muzeum Mesoamerykańskie Jadeitu (50 MXN)
  • Katedra
  • Kościół Santo Domingo
  • Rynek Rzemieślniczy Santo Domingo

Dowolny z lokalnych rynków (dowiedz się, gdzie się znajdują i kiedy są organizowane). Miejscowi z okolicznych wiosek przyjeżdżają do miasta ze swoimi towarami, więc to świetne miejsca, aby zobaczyć i posłuchać członków ludu Tzotzil i Tzeltal oraz kupić coś nieoczekiwanego.

Gdzie nocować

Wygodny i przyjemny pobyt w San Cristóbal możesz spędzić w Casa Cheleb. Ten butikowy hotel jest położony zaledwie kilka kroków od centrum miasta. Oferuje przytulne pokoje z kolorowymi tkaninami i ręcznie wykonanymi meblami.

Gdzie warto zjeść

Na ulicy. Meksykańskie jedzenie uliczne jest tanie i zazwyczaj bardzo dobre. Popularne dania to tacos al pastor, czyli aromatyczne taco z wieprzowiną zazwyczaj w cenie od 15 do 25 MXN za sztukę, oraz gorditas, czyli grube tortille kukurydziane wypełnione różnymi nadzieniami, zazwyczaj kosztujące od 20 do 30 MXN. Jeśli masz ochotę na coś słodkiego, spróbuj nieves, lokalnych lodów dostępnych w różnych owocowych smakach, w cenie około 20-30 MXN za gałkę.

Tacos al pastor na ruchliwym straganie z jedzeniem ulicznym w Chiapas, ze świeżymi tortillami, mięsami i dodatkami.

Świeżo przygotowane tacos al pastor to obowiązkowa przekąska uliczna w Chiapas © Pexels

Uwaga: jeśli kupujesz coś smażonego, upewnij się, że olej jest klarowny, jasny i nie dymi.

Wycieczki jednodniowe 

Naprawdę polecam wsiąść do lokalnego autobusu i pojechać nim w dowolne miejsce w okolicy, aby zwiedzić lokalne wioski. Wysiądź w miejscu, które Cię zainteresuje, lub po prostu pojedź do końca linii i zawróć. Bez względu na to, który kierunek wybierzesz, podróż będzie fascynująca i pouczająca. Jeśli masz wątpliwości, poproś innych turystów o rekomendacje.

Warto odwiedzić lokalny targ w San Juan de Chamula (odległość: mniej niż 3 km).

Odbywa się przed lokalną świątynią, gdzie można zobaczyć, jak Tzotzilowie odprawiają rytuały, modlą się i proszą o uzdrowienie. Widziałem to lata temu i pamiętam do dziś. Obowiązuje niewielka opłata za wstęp. Warto zapłacić!

UWAGA: NIE fotografuj miejscowych bez pytania. Cenią sobie prywatność i nie życzą kierowania na nich aparatów fotograficznych i smartfonów.

Kanion Sumidero

Atrakcja obowiązkowa, jeśli lubisz atrakcje na świeżym powietrzu. Kanion leży około 70 km od San Cristóbal i jest naprawdę niesamowitym miejscem. Dostępne są wycieczki zorganizowane . Możesz połączyć tę wizytę z następującymi atrakcjami:

Wysokie klify Kanionu Sumidero wznoszą się nad krętą rzeką wśród bujnej zieleni.

Zachwycający Kanion Sumidero, z wysokimi klifami i krętą rzeką, to naturalny cud Chiapas © Getty Images

Chiapa de Corzo

Znajduje się 54 km od San Cristóbal i 42 km od Kanionu Sumidero. Najtańszym środkiem transportu jest autobus z San Cristóbal do Tuxtla Gutiérrez Playa del Carmen, a następnie transport wahadłowy. Podróż trwa 2 godziny. Możesz też wziąć taksówkę, która zapewnia wygodę podczas jednodniowej wycieczki i jest najszybszą formą transportu. Koszt: około 30 dolarów.  Najsprytniejszą opcją jest wycieczkowy autobus do Kanionu Sumidero (około 40 USD) i prośba o zatrzymanie się w Chiapa de Corzo.

W miasteczku zobacz niezwykłą fontannę Fuente Mudejar, Templo de San Jacinto i ulice handlowe wokół Plaza Central.

Co robić na targu

Targuj się – chyba że produkt, który chcesz kupić, ma metkę cenową lub jest owocem/warzywem. Sprzedawca poczuje się urażony i uzna Cię za głupca, jeśli nie spróbujesz obniżyć ceny. Cena zakupu, na którą się zgodzisz, pewnie i tak będzie znacznie wyższa niż cena, po której towar zostałby sprzedany Meksykanom.

Ale nic nie szkodzi: to ich kraj, a ty dajesz z siebie wszystko w grze w targowanie. Tylko nie przesadzaj z nieugiętością. Jeśli sprzedawca wydaje się poirytowany, ustąp. To także kwestia szacunku.

Turystka kupująca pamiątki na rynku Hidalgo w Guanajuato, Meksyk

Na meksykańskich rynkach można robić zakupy do upadłego! © Getty Images

Jeśli kupujesz sandały, wybierz takie z podeszwą z opony samochodowej, zwłaszcza z dobrym bieżnikiem. To znak, że buty posłużą Ci przez lata, zwłaszcza jeśli skóra jest dobrej jakości.

Uwaga: jeśli jeszcze tego nie wiesz, plantany wyglądają jak banany, ale są większe (i zwykle nazywane „machos”). Nie są tak słodkie i zazwyczaj spożywa się je po ugotowaniu. Jeśli masz ochotę przegryźć banana, nie kupuj macho.

Lagunas de Montebello

Nigdy nie widziałem wód bardziej niebieskich niż te w Lagunas de Montebello. Znajdują się w pierwszym parku narodowym w Chiapas, utworzonym w 1959 roku, który w 2009 roku został uznany przez UNESCO za Rezerwat Biosfery. Tyle teorii. 

Jeziora i okolice są wprost przepiękne, a poszczególne akweny różnią się kolorami w zależności od zawartości minerałów. Przygotuj się na tafle w kolorze szmaragdu, turkusu i – to nie żart – fioletu.

Krystalicznie czyste wody Lagunas de Montebello błyszczą w promieniach słońca, otoczone bujnymi lasami i sielskimi krajobrazami.

Spokojne Lagunas de Montebello oferują sielski wypoczynek na łonie natury © Getty Images

Laguny są rzadko odwiedzane przez zagranicznych turystów, choć nie brakuje tam atrakcji. Możesz tam popływać, wynająć kajak, zwiedzać jaskinie wapienne o nazwie Grutas San Rafael del Arco i wędrować. Dostępne są niedrogie wycieczki z San Cristóbal.

Gdzie nocować

Polecam dwie świetne opcje: Cabañas Paraiso Tziscao oferuje przytulne, rustykalne chatki z przepięknymi widokami na jezioro i łatwym dostępem do atrakcji na świeżym powietrzu. Ceny od 1200 MXN za noc. Cabañas Islas de Tziscao oferują nowoczesne chatki z pięknymi widokami na jezioro i bezpośrednim dostępem do sportów wodnych. Ceny od 1500 MXN za noc.

Gwatemala

Jeśli nie zmierzasz na Jukatan, pobyt w Chiapas to świetna okazja, aby odwiedzić Gwatemalę. Jeśli masz czas, nie wahaj się ani chwili. To mały i zachwycająco piękny kraj. Ponieważ żyli tam głównie Majowie, ma ten sam klimat co Chiapas i tę samą wielobarwną atmosferę. Ale jego piękno jest skoncentrowane na znacznie mniejszej przestrzeni, więc robi jeszcze większe wrażenie.

Jeśli masz czas i ochotę, koniecznie odwiedź stanowisko archeologiczne Tikal , które leży tak głęboko w dżungli, że usłyszysz tam nawoływania małp i pomruki jaguarów. Odwiedź miasto Chichicastenango słynące z ogromnego targu na świeżym powietrzu; to ponoć największy targ rękodzieła na świecie. Jest otwarty w czwartki i niedziele. Pamiętaj: targuj się, ile sił.

Wysokie kamienne piramidy w Tikal wyrastają z gęstej dżungli, zachwycając dziedzictwem Majów.

Wysokie piramidy w Tikal wyrastają z gęstej dżungli, prezentując imponującą architekturę imperium Majów © Getty Images

Spędzenie wieczoru w Chichi, jak miejscowi pieszczotliwie nazywają miasto, to świetny pomysł, bo to fascynujące miejsce. Hotel Chalet jest wygodny, oddalony od zgiełku targu i niedrogi.

Chichicastenango jest oddalone o około 350 km od San Cristóbal i 480 km od Palenque . Z Chichi możesz udać się w dowolnym kierunku, na przykład do Panajachel, które leży nad pięknym Lago de Atitlán i jest oddalone o około 40 km.

Na koniec…

Ponoć chroniczny problem Meksyku z wodą z kranu poprawił się, ale pewnie nie wszędzie w kraju. Pytaj o jakość wody innych turystów albo personel w swoim hotelu lub restauracji. Jeśli nie masz pewności, poproś o dzbanek wody pitnej do pokoju albo kup wodę butelkowaną.

Używaj wody z pewnego źródła do wszystkiego, nawet mycia zębów. Jeśli się rozchorujesz (tak jak ja na podczas kursu bezpośrednim autobusem z Cuernavaca do Oaxaca), udaj się do farmacia i poproś o Imodium albo spytaj farmaceutę o lek bez recepty.