Skip to content
Langwedocja: nieodkryta perełka Francji
Inspiracje

Langwedocja: nieodkryta perełka Francji

Autor: Siegfried Mortkowitz
9 min czytania
9 09 SIE 2024

Byłem w Paryżu (ładny, ale zbyt zatłoczony) i w Marsylii (interesująca, hałaśliwa, świetne bouillabaisse), ale tego lata nie wybieram się do żadnego dużego francuskiego miasta. Jeśli chcesz odkryć region Francji, która nie przyciąga zbyt wiele uwagi, ale ma wszystko, czego potrzeba na letni urlop – czyli morze, ciche miejsca, imprezy, świetne jedzenie, pyszne wino i ludzi mówiących po francusku – a do tego jest fascynujący o każdej porze roku, wybierz Langwedocję.

Francja jest najczęściej odwiedzanym krajem na świecie. Około 100 mln ludzi przyjeżdża tam co roku (to o 20 milionów więcej niż liczba mieszkańców!). Wiele zakątków Francji zostało niemal zadeptanych przez masową turystykę, przez co trudno znaleźć miejsca poza utartym szlakiem. Na szczęście większość gości chce zobaczyć tylko najpopularniejsze miejsca: Paryż , Marsylię , regiony Bordeaux i Burgundię, Prowansję, Bretanię i Normandię. 

Mapa Francji z zaznaczoną Langwedocją.

Langwedocja: symbol francuskiego uroku i tradycji! © Brittanica

Na szczęście Langwedocja (spójrz na mapę) wydaje się być w dużej mierze ignorowana przez tłumy turystów, którzy ślepo wybierają sąsiednią Prowansję. Każdy słyszał o Prowansji: napisano o niej wiele książek i nakręcono jeszcze więcej filmów. Nikt natomiast nie zachwala uroków biednej, starej Langwedocji. Jeśli planujesz wizytę latem, pamiętaj o temperaturach, które mogą dochodzić nawet do 40°C. Gorąco!

Jeśli jednak nie przeszkadza Ci upał, Langwedocja zachwyci Cię długim wybrzeżem Morza Śródziemnego i mnóstwem piaszczystych plaż. Średnia miesięczna temperatura w Montpellier wynosi 29°C w lipcu, 28°C w sierpniu i 25°C we wrześniu. Nieźle, prawda? 

Montpellier: serce Langwedocji

Traktuję Montpellier jako punkt odniesienia , ponieważ zapewne właśnie tam wylądujesz. To z resztą doskonały pomysł: miasto leży nad morzem i jest naprawdę urocze. Mieszka tam wiele studentów, więc nie brakuje tam miejscówek na studencką kieszeń. Ponadto miasto leży w samym sercu Langwedocji, więc wystarczy wsiąść do autobusu lub tramwaju, aby odwiedzić Sommières, Sète, Nîmes, a nawet Perpignan u stóp Pirenejów/ Najlepszym sposobem na zwiedzanie Langwedocji pozostaje jednak auto.

Z drugiej strony bilet na pociąg do Perpignan kosztuje tylko 16 EUR, a w piątki SNCF oferuje bilety za śmieszne 10 EUR. Przy takich cenach można rozważyć podróż pociągiem. Warto też odwiedzić średniowieczne miasto Carcassonne, oddalone o 2 godziny jazdy od Montpellier (15-18 EUR pociągiem w wybrane dni tygodnia).

Wina z Langwedocji

Kolejnym powodem, dla którego warto odwiedzić Langwedocję, są wina. Region ma gliniastą glebę, która nadaje winom nieodparty smak charakterystyczny dla regionu. Ponadto lokalne wina są przystępne cenowo. Sprzedawca w sklepie, gdzie zaopatruję się w wino (jest Francuzem), powiedział mi kiedyś, że najlepszym miejscem na zakup wina na południu kraju są spółdzielnie, w których lokalni producenci win produkują dobre i niedrogie wina ze wspólnych zbiorów. Powiedział też, że zazwyczaj można spróbować wina przed zakupem (więc lepiej nie daj się wkręcić w rolę kierowcy!). Sewenny to piękne i dzikie góry. Jeśli pojedziesz je podziwiać, zajrzyj tu i odwiedź tę spółdzielnię . Tak czy inaczej poszukiwanie dobrego wina to wspaniały pretekst do spontanicznego zwiedzania – to mój ulubiony rodzaj zwiedzania, ponieważ przypadkowe odkrycia są często najlepsze. Oto strona, na której wymienione są spółdzielnie w regionie.

Degustacja wina w zielonej francuskiej winnicy.

Za takie widoki warto wznieść toast! © Getty Images

Jeśli kochasz francuskie wina, polecam wydać 17,95 EUR na cyfrowy przewodnik Hachette (Le Guide Hachette des Vins). Nawet jeśli nie znasz francuskiego, na pewno skorzystasz z czytelnego systemu ocen wina. A jeśli znasz francuskie wina, zrozumiesz też kluczowe słowa w opisach. Kto wie, może miłość do wina zmotywuje Cię nawet do nauki francuskiego? Chociaż obecnie znacznie większy odsetek Francuzów mówi po angielsku niż 20 lat temu, miejscowi zawsze się cieszą, gdy cudzoziemcy próbują dukać w ich języku.

Odkrywanie uroczych miasteczek 

Uwielbiam nazwy miasteczek w tym regionie: Bessèges, Alès, Le Vigan, Uzès… Każde z nich leży poza radarem przeciętnego turysty 😊. Zwiedź te małe miejscowości, a potem odwiedź Nîmes, gdzie znajduje się stary amfiteatr rzymski, a w każdy wakacyjny czwartek odbywają się uliczne targi z muzyką.

Z Nîmes możesz łatwo wrócić do Montpellier lub zahaczyć o Prowansję (np. Avignon). Nie musisz decydować teraz. A może nigdy nie staniesz przed tym dylematem. Czasami najlepiej poddać się losowi i podryfować na falach urlopowej fantazji. A ponieważ jesteś we Francji, to gdziekolwiek poniosą Cię fale, znajdziesz tam świetne jedzenie, wino i pewnie muzykę.

Pont du Gard to starożytny rzymski akwedukt na rzeką Gardon, niedaleko Nîmes we Francji.

Malowniczy most w Nîmes © Getty Image

Co jeść we Francji i nie zbankrutować

Francja i świetne jedzenie to oczywiście synonimy. Szkoda jednak byłoby zrujnować budżet poprzez nadmierną rozrzutność na la bouffe, czyli jedzenie. Polecam strategię, którą stosowałem z powodzeniem w Paryżu. Nie jadałem śniadań ani obiadów w miejscach znanych z gastronomii. Zamiast tego radziłem sobie inaczej…

Śniadanie

Znajdź porządną boulangerie, czyli piekarnię (łatwo oceniasz jej jakość po bagietkach). Jeśli oferuje tradi (skrót od traditionelle), oznacza to lepszą mąkę i bardziej staranny proces pieczenia. Kup w niej bagietkę, croissanty lub pains au chocolats albo cokolwiek, co przykuje Twoją uwagę. Jeśli piekarnia serwuje kawę na wynos, zamów ją i zabierz zakupy na pobliską ławkę lub do parku. Możesz też poszukać kawiarni, która pozwala wnieść własne jedzenie i po prostu zamów kawę. Francuzi zazwyczaj nie robię problemów, a nawet pozwalają zostać tak długo, jak zechcesz, o ile coś zamówisz.

Obiad

Znajdź supermarket, który sprzedaje porządny ser, następnie weź bagietkę w piekarni i postępuj zgodnie z instrukcją śniadaniową. Jeśli w mieście odbywa się jakiś targ, koniecznie go odwiedź. Często na straganach znajdziesz domowe sery w bardzo przystępnych cenach. Możesz także kupić na lunch owoce lub cokolwiek, na co masz ochotę. Prawie w każdym mieście odbywa się co najmniej jeden targ w tygodniu. Zapytaj miejscowych o szczegóły. Kluczowe słowo to „marché” (czyt. mar-SZE). Możesz użyć następującego zwrotu: Où et quand est le marché? (Gdzie i kiedy odbywa się targ?)

Ruchliwy francuski targ rolny z kramami pełnymi świeżych produktów i lokalnych towarów.

Urok targów rolnych: świeże i smakowite francuskie smakołyki © Getty Images

W Paryżu czasem jadałem na obiad pizzę. Francuska pizza jest taka sobie, ale da się ją zjeść, a poza tym jest tania. We Francji nie brakuje jedzenia na wynos, a wiele dań pochodzi z Afryki Północnej (kababy i falafele), a także nadziewane crêpes . Raz na jakieś czas szarpnij się na croque monsieur albo croque madame (croque monsieur to wersja ze smażonym jajkiem). Na targowiskach nie brakuje sprzedawców wszelkiego jedzenia ulicznego. Jeśli chcesz napić się wina, znajdź przyjazną piwniczkę albo sklep i poproś o dobre, lecz niedrogie wino. Gdy jest gorąco, polecam wino rosé. Jeżeli masz ochotę na obiad w restauracji, szukaj lokali, które oferują niedrogie dwu- lub trzydaniowe zestawy dnia. Będziesz mieć większą szansę na świeży i smaczny posiłek.

Kolacja

Kolacja we Francji powinna być obfita (o ile Cię na to stać). W niedużych miasteczkach poza szlakiem turystycznym nie brakuje restauracji, które oferują przyzwoity posiłek w rozsądnej cenie. W Sète odwiedź Café Lulu . W Alès polecam Le 420. Oto ich menu . Jeśli planujesz wizytę w Sommières, zabierz własne jedzenie. To piękne, ale drogie miejsce pod względem jedzenia i noclegów. Mogę jedynie polecić niedrogą pizzerię: La Pizzeria la Pimenta, gdzie pizza grande kosztuje przyzwoite 9-11 EUR.

Zbliżenie na pysznie wyglądającą pizzę z Montpellier

Idealna pizza w Montpellier. Czy Włochy mają się czego obawiać? © Pexels

W Montpellier koniecznie odwiedź Tartine et sac à dos (dosł. Kanapka i Plecak), Curry Masala (jeśli masz ochotę na indyjskie danie – oto ich karta), a przy bardzo ograniczonym budżecie polecam Chez Alex . Mają długą kartę tanich dań, na przykład takich . Weganie mogą mieć problem ze znalezieniem odpowiednich dań poza większymi miastami. W Montpellier Green Gorilla wydaje się być najbardziej popularna i najbardziej przystępna cenowo. Menu sprawdzisz tutaj.

Wybieranie restauracji we Francji

Moja ogólna rada, gdziekolwiek jesteś: przejrzyj menu restauracji (jeśli jest wywieszone na zewnątrz, a jeśli nie, znajdź je online), a następnie zobacz, kto tam jada. Jeśli wśród gości są zarówno starsi, jak i młodzi, a klienci i obsługa są uśmiechnięci, wejdź i zrób głęboki wdech… Jeśli poczujesz aromat ziół i przypraw, zaryzykuj.

Czasami korzystam z przewodników, ale od zawsze lubiłem samodzielnie odkrywać „własne” miejsca. Jedne z najlepszych restauracji znalazłem, gdy musiałem uciekać przed ulewą i wszedłem do najbliższego lokalu. Życie często lubi sprawiać takie niespodzianki.

Trudno znaleźć naprawdę złą restaurację we Francji, ale jest to możliwe (zazwyczaj są albo puste, albo pełne turystów). Węszenie (dosłownie!) w lokalu to umiejętność, która naprawdę się opłaca. Warto ją doskonalić, nawet gdy na początku nie jest to łatwe. Pamiętaj, że każdy błąd to cenna nauczka na przyszłość. Poza tym zawsze możesz spytać miejscowych – najlepiej wybieraj osoby w swoim wieku. To zwiększy prawdopodobieństwo, że znają angielski, a ich gust będzie podobny do Twojego.

Kluby i bary w Montpellier

Jak już wspomniałem, Montpellier to miasto akademickie, co oznacza dużo studentów i mnóstwo imprez. Wyszukaj kluby i bary w Google, aby znaleźć swój klimat albo poproś o rekomendację kogoś, kto wydaje się mieć podobny gust. Wstęp zazwyczaj kosztuje około 10 EUR (szczegóły są często dostępne na stronach internetowych). Z pewnością przetańczysz całą noc z osobami, które mówią po angielsku i chętnie podzielą się informacjami na temat wszystkiego, czego potrzebujesz lub chcesz wiedzieć o mieście i okolicach.

Ludzie spędzający wieczór na gwarnych, oświetlonych latarniami ulicach Montpellier

Montpellier po zmroku: wieczorami miasto pokazuje swoją imprezową twarz © Getty Images

Gdzie nocować

W Montpellier

Lubię tanie, wygodne i unikalne hotele. Gdy znalazłem Hotel Halt, odhaczyłem wszystkie trzy kryteria. Cena pokoju dwuosobowego (bez śniadania) na jeden tydzień wynosi od 631,20 EUR do 789 EUR w z VAT. Udogodnienia może i są podstawowe, ale hotel jest otoczony zielenią, dzięki czemu jest w nim cicho.

Panorama centrum Montpellier z dzielnicy le Peyrou nocą

Montpellier o zachodzie słońca: panorama miasta zamienia się w arcydzieło © Getty Images

Kolejną zaletą jest lokalizacja hotelu – prawie dokładnie między plażami (11 minut samochodem) a centrum Montpellier (45 minut tramwajem; 10 minut samochodem). Na stronie internetowej można przeczytać: „W trosce o osoby wrażliwe na energię, dwa razy do roku przeprowadzamy w obiekcie oczyszczanie energetyczne. Do tego celu używamy misy tybetańskiej, bębna szamańskiego oraz energii Reiki”.

Szamańskie oczyszczanie? 10/10 w skali wyjątkowości! Dla niektórych ten hotel może być nawet zbyt wyjątkowy. Z zaskoczeniem odkryłem, że bez trudu można zarezerwować pokój z miesięcznym wyprzedzeniem. Być może większość osób chce być bliżej miasta albo plaży. Jeśli Ty też jesteś miłośnikiem plażowania, mam dla Ciebie dwie przystępne opcje:

Przy plaży

Polecam Le Grand Large Bord de Mer, rodzinny hotel w Palavas, albo Hotel de la Plage, również w Palavas. Uważaj tylko na dodatkowe opłaty za balkon, pościel, poszewki na poduszki i dywaniki. W Montpellier warto zatrzymać się w Eklo Montpellier, jeśli chcesz zaoszczędzić na jedzenie i/albo kluby. Nie jest to Hilton, ale nie po to jedziesz do Langwedocji, żeby leniuchować w Hiltonach, prawda?

Widok na plażę w Montpellier zachwycającą krystalicznie niebieską wodą i piaszczystymi brzegami

Rajska plaża w Montpellier: piasek między palcami i promienie słońca na twarzy © Getty Images

Uwaga: zawsze, gdy to możliwe, rezerwuję bezpośrednio w hotelu. Wychodzi taniej. Wiem, że wielu hotelarzy woli takich klientów. Mnóstwo hoteli w Langwedocji informuje nawet, ile zaoszczędzisz w porównaniu z rezerwacją na platformach rezerwacyjnych. Nie mam nic przeciwko pośrednikom (poza tym, że są drożsi i pozbawiają hotelarzy części zysku).

Kolejna uwaga: jeśli szukasz noclegu w hotelu na ostatnią chwile, zarezerwuj pokój w sieci Ibis. Z tego, co słyszałem, pokoje u nich są prawie zawsze czyste, wygodne i niedrogie.

Poza Montpellier

Hotele w mniejszych miastach są niedrogie. Przykładowo pokój dwuosobowy na tydzień w sierpniu w trzygwiazdkowym Campaniles Alès Centre Cévennes kosztuje 500 EUR (ze śniadaniami). W Logis Hôtel le Mas de la Prairie w Le Vigan cena pokoju dwuosobowego na tydzień w sierpniu wynosi 525 EUR.

Podsumowanie

Langwedocja nie oferuje typowych francuskich wakacji , co moim zdaniem przemawia na jej korzyść. Kusi unikalną atmosferą i bardzo charakterystycznymi smakami – zarówno jedzenia, jak i wina.   Kolejnym atutem są mieszkańcy: konserwatywni, ale także przyjaźni, hojni i dumni ze swojego „terroir”. Jeśli pragniesz autentycznie francuskiego urlopu, postaw na Langwedocję!