Czujesz rytm? Jeśli kochasz muzykę, musisz odwiedzić te miejsca.
Muzyka jest jedną z najwyższych form ludzkiej ekspresji i różnorodność gatunków wydaje się to potwierdzać. Autor Robert Fripp nazwał to „winem , które napełnia kielich ciszy” i jako miłośnik zarówno muzyki, jak i wina, gorąco się pod tym podpisuję.
Muzyka wydaje się wypływać z głębi ludzkiej natury: systemy muzyczne rozwinęły się niezależnie od siebie w cywilizacjach, które nie miały kontaktu przez tysiąclecia. To dlatego w zachodnich uszach mikrotonowe przesunięcia i polirytmy muzyki wschodniej mogą brzmieć gęsto chaotycznie; tymczasem 12-tonowa skala, z jaką komponowana jest muzyka zachodnia, może wydawać się arbitralnie dziecinna nieprzyzwyczajonym słuchaczom.
Początkowo najbardziej cieszą nas dźwięki, które zostały na stałe wpisane nam przez kulturę, w której wyrastamy. Jednak zmiana muzycznej perspektywy może być nie tylko rozwijająca, ale i zwyczajnie przyjemna. W końcu każdy powód do podróżowania jest dobry! Odkryj nowe rytmy i niezapomniane melodie z naszym muzycznym przewodnikiem po świecie.
Drezno, Niemcy
Neustadt w Dreźnie to miejsce z artystyczną duszą — Shutterstock
Niemcy przez wieki były jednym z najważniejszych ośrodków muzyki w Europie. Widać to było już od XVII wieku w próbach Johanna Sebastiana Bacha stworzenia muzyki organowej, która nie obrażała autorytetów religijnych, wciąż uważających pewne kombinacje akordów za bluźniercze, poprzez patetyczną ekspresje Beethovena. Tam narodziła się też moda na melodyjne walce z XIX wieku i klasyka muzyki elektronicznej (Kraftwerk), plus krautrock, nu-punk z lat 90. …no i Scorpionsi. Poprzeczka postawiona wysoko!
Dziś Niemcy nadal dobrze sobie radzą na tym polu. Oczywistym przykładem jest Berlin znany z kultury klubowej – ale ja stawiam na Drezno. Dzielnica Neustadt, na północ od rzeki, to sieć ulic zbudowanych pospiesznie w latach 60. XX wieku w ramach odbudowy miasta zrównanego z ziemią podczas II wojny światowej, a jej dwie główne ulice biegną równolegle przez około pięć przecznic.
Te pięć kwartałów mieści jedno z najciekawszych w Europie skupisk barów, sal koncertowych, sklepów z płytami, antykwariatów i artystycznych miejscówek. Poważnie, idąc ulicą mijasz bar, kolejny bar, sklep z płytami, salę koncertową, bar, księgarnię, kawiarnię, bar, salę koncertową…i tak w kółko.
Po Dreźnie można by zorganizować całą trasę koncertową. Niektóre zespoły pewno nawet tak robią. Każda ściana, jeśli akurat nie jest samozwańczą galerią street -artu pokryta jest plakatami zapowiadającymi występy zespołów z całej Europy. Nie dużych — zespół i sprzęt w jednej furgonetce włóczący się po kontynencie od koncertu do koncertu. To jest coś!
Osaka, Japonia
Dōtonbori nocą — iStock
Jedyne miasto w Japonii , w którym wciąż istnieją oficjalne slumsy, Osaka ma swoje ciemne strony i to słychać w muzyce. Na pozór jest to typowe nowoczesne, lśniące miasto XXI wieku, ale z dala od szkła i chromu Osaka rozbrzmiewa punkiem, metalem i psychodelią. W dumnym kroku tamtejszych mieszkańców jest podbijana tymi rytmami doza arogancji (na ile to możliwe w Japonii), z którą mógłby się mierzyć nawet Liam Gallagher.
Choć scena muzyczna nie jest tu oszałamiająco duża, Osaka nadrabia ten brak swoją muzyczną społecznością, a artyści wspierają się i promują nawzajem na koncertach i imprezach w całym mieście.
Według lokalsów to jeszcze dodaje miastu punkowego etosu. Koncerty mogą odbywać się na zapleczu barów, w niezależnych teatrach, a nawet – jeśli trzeba – w salach prób artystów. Jeśli spotkasz zespół, który ci się spodoba wystarczy go obserwować a podobne brzmienia same do Ciebie przyjdą.
Jak w przypadku każdego muzycznego miasta, Osaka, podobnie jak Drezno, ma wiele sklepów z używanymi płytami, w stylu tych brytyjskich z końca lat 70. Znajdziesz je w centralnej części miasta: Nishishinsaibashi, w kultowej okolicy kanału Dōtonbori.
Pune, Indie
Kto by się spodziewał, że Pune ma świetną scenę klubową — iStock
Muzyka taneczna jest popularna w Indiach , a miasto Pune jest w czołówce na taneczno-muzycznej mapie kraju. Jako ośrodek edukacyjnych ma znaczącą populację studentów, która noc w noc wypełnia lokalne kluby muzyczne.
To już tradycyjny niemal punkt na trasie zarówno dla dobrze zapowiadających się początkujących, jak i uznanych DJ-ów. Można tam wybierać spośród dużych, klubów żyjących energią tłumów po relaksujące sety w barach koktajlowych na dachu.
Nie samym elektronicznym bitem stoi to akademickie miasto. W wielu miejscach w Pune można poczuć się prawie jak w Austin w USA ; w mniejszych lokalach (głównie barach z małą sceną w kąciku) można cieszyć się występami solo lub niewielkich zespołów.
Jest też kilka małych, podziemnych klubów jazzowych, które do późnych godzin nocnych będę kołysać Cię w rytmie lat 30. i 40. Kto by się spodziewał takiego rozstrzału gatunków, co?
Salvador, Brazylia
Capoeira to brazylijska taneczna sztuka walki — Shutterstock
Wszyscy wiemy, że Brazylijczycy lubią i umieją się bawić. Karnawały w Rio de Janeiro i São Paulo znane są na całym świecie, ale co z innymi miejscami w Brazylii ? Dobrze, że pytasz.
Salvador to najstarsze miasto w Brazylii, założone przez Portugalczyków w 1549 r. — było pierwszą stolicą kraju. Do wizyty tam może zachęcać 80 kilometrów plaż , od spokojnych zatoczek po surferskie spoty nad oceanem. Salvador to też ojczyzna tradycyjnej mieszanki sztuk walki i tańca zwanej capoeira. Jej rytm czuć w całym mieście.
Co jeszcze słychać w okolicy? Stan Bahia – którego stolicą jest Salvador – jest najbardziej afrykańskim obszarem kraju. Dziś większość tamtejszej muzyki łączy elementy dubu, wczesnego hip-hopu i głębokiego reggae z ciężkimi, basowymi bębnami i rytmami Afryki Zachodniej.
Nowy Orlean, USA
Nowy Orlean jest znany jako mekka muzyki jazzowej — Shutterstock
Kiedy pada hasło Nowy Orlean, the Big Easy słyszysz jazz, prawda? Nie da się odwiedzić go bez słuchania muzyki, która esencją tego miasta. To w niej wyrażają się wszystkie stany emocjonalne i nastroje: od luzu ulicznych orkiestr dętych, przez ponurą, napędzaną narkotykami mroczną introspekcję awangardy lat 50. i 60. Rodzinne miasto Fats Domino, Louisa Armstronga i wielkiego Dr. Johna ma niekwestionowane muzyczne dziedzictwo.
Czy jednak jest ono jednowymiarowe? Wiele w Nowym Orleanie do dziś wpływów muzyki kubańskiej. Na początku XX wieku kubańscy muzycy przepływali promem przez Zatokę Meksykańską z Hawany na występy do Nowego Orleanu. I w drugą stronę: Amerykanie podróżowali grać na Kubie. Życie uliczne, muzyka i jedzenie w Nowym Orleanie (trzy bardzo ważne elementy wakacyjnej destynacji) wciąż wydaje się przeplatać z kubańskimi źródłami.
W połowie lat 80. pojawił się tu nowy rodzaj muzyki w postaci rapu, a pod koniec lat 80. i przez całe lata 90. Nowy Orlean był miejscem rozwoju społeczności hip-hopowych i rapowych, z artystami takimi jak Lil’ Wayne, Mystikal i Birdman. Ta część historii też wciąż wybrzmiewa w rytmie miasta.
Nie możemy opuścić Luizjany bez wspominania kreolskiego zydeco. Mam pewną słabość do tej formy muzyki ludowej, mocno zainspirowanej skocznymi rytmami cajun, prostymi francuskim patois z akcentami akordeonu. To dźwiękowy odpowiednik wielokulturowego gumbo, które tworzy Nowy Orlean.
Leeds, Wielka Brytania
Leeds University Union ma długą tradycję koncertową — Shutterstock
Na mojej liście miejsc w Wielkiej Brytanii — były trzy topowe: Manchester, Bristol i Glasgow — ale wybrałem mniej znane Leeds. To tu powstało jedno z najwspanialszych nagrań koncertowych, jakie kiedykolwiek nagrano (The Who Live at Leeds), a poza tym to po prostu naprawdę piękne miasto. Przemysłowa architektura przepleciona z ładnymi parkami, nowoczesnymi budynkami i kilkoma świetnymi pubami daje przepis na niezłe miejsce do życia.
Z artystycznej sceny Leeds wyrosło wiele zespołów w latach 70. i 80., w tym Gang of Four i Wedding Present, a także eksplozja muzyki niezależnej w połowie 2000 roku, która przyniosła popularność dobrym (Kaiser Chiefs, nazwany na cześć poprzedniej drużyny obrońcy Leeds United, Lucasa Radebe) i niezbyt dobrym składom (okropni Pigeon Detectives).
Jeśli chodzi o koncertowe miejscówki, każdy znajdzie coś dla siebie. Arena First Direct gościła wielu artystów, takich jak Bruce Springsteen, ale skoncentrujemy się tu na mniejszych salach.
O2 Academy jest jak każda inna O2 Academy w kraju (zespoły średniej wielkości, nieco brudne brzmienia, ale przyzwoite) i chociaż legendarny i nieodżałowany Cockpit został zamknięty, związek studencki Uniwersytetu w Leeds nadal organizuje koncerty i miejsca jak The Wardrobe i Oporto również zyskują na popularności. Krótko mówiąc, po prostu wyjdź na miasto, a na pewno natkniesz się na coś wartego posłuchania.
Kingston, Jamajka
Ojczyzna reggae to świetny kierunek na wakacje — iStock
Już samo obejrzenie filmu dokumentalnego Jeremy’ego Marre’a “Roots Rock Reggae” o przełomowym roku 1977 na Jamajce i roli muzyki jako narzędzia zmiany społecznej daje pewien wgląd w to, jak głęboko muzyka jest zakorzeniona w kulturze wyspy.
Co może dziwne, mimo że muzyka jest tak ważną częścią jamajskiego życia, wieczorem na mieście częściej usłyszysz DJ-ów niż zespoły grające na żywo. Muzyczne serce wyspy bije teraz w klubach, nakręcane dj-skimi setami o bardzo różnorodnym charakterze.
Na przykład w Asylum w jedną noc posłuchasz współczesnego reggae, potem ska z lat 60., a następnego wieczoru organizuje otwarte karaoke. Tak czy inaczej, nigdy nie się nie znudzisz. Ulotki i plakaty informujące o muzycznych wydarzeniach są wszędzie, a jeśli szukasz informacji o tym, co dzieje się w okolicy każdego wieczoru zazwyczaj wystarczy zapytać w lokalnym barze.
Oczywiście muzyka Jamajki wyrosła szeroko poza nią. Nie ma prawie nikogo na świecie, kto nie znałby Boba Marleya, a rytmy ska dały siłę wyrazu rasowo uciskanym dzieciakom powojennych imigrantów do Wielkiej Brytanii w latach 80..
Wystarczy spojrzeć na polityczne przesłanie zespołów takich jak The Specials i The Selecter, aby zobaczyć, że to, co Jamajka dała światu, ma – i nadal ma – ogromny wpływ.
Addis Abeba, Etiopia
Etiopska stolica to tygiel dźwięków — iStock
Addis Abeba, jako stolica niezwykle zróżnicowanego kraju, jest miejscem, gdzie łączy się cała masa kulturowych wpływów.
Tradycyjni muzycy etiopscy - azmari to pieśniarze podobni do europejskich bardów czy trubadurów, wykonujących dawniej pieśni ludowe, dodając własne wstawki liryczne nawiązujące częśto do współczenych im wydarzeń.
Można spotkać ich śpiewających w herbaciarniach, akompaniujących sobie na instrumentach takich jak masenqo (rodzaj jednostrunowego instrumentu smyczkowego) lub krar, sześciostrunowy instrument, podobny do liry.
Momentem, który wpłynął na muzyczny kierunek kraju, była wizyta Haile Selassie w Jerozolimie w 1924 roku. W katedrze św. Jakuba przy witał go występ jazowej orkiestry dętej ormiańskich sierot.
Bardzo zafascynowany zarówno dziećmi, jak i muzyką, adoptował wszystkie 40 z nich i zapewnił im kontynuację edukacji muzycznej, w Etiopii. To dało początek unikalnej etiopskiej szkole jazzu w Addis Abebie.
To oczywiście ogromny skrót historii etiopskiej muzyki. W końcu rock, hip-hop i electro zaczęły dominować na współczesnej scenie, ale powszechna duma zarówno z etiopskiego jak i indywidualnego dziedzictwa kulturowego, sprawia, że nawet muzycy tworzący w tych nowszych gatunkach nadają im unikalny charakter.
Mamy więc etio-rock, modę na hip-hop w języku amharskim, codziennym języku Etiopii. Udane połączenie tradycji z nowoczesnością.
Bolonia, Włochy
Duża populacja młodych studentów sprawia, że Bolonia jest jednym z najbardziej postępowych miast we Włoszech także w zakresie muzycznym — Shutterstock
Bolonia jest siedzibą najstarszego uniwersytetu na świecie, założonego w 1088 r. Także dziś rola uczelni w życiu miasta jest niezwykle ważna i sprawia, że Bolonia wyróżnia się na tle innych miejsc we Włoszech .
Tutejsza młodzież — być może pod wpływem kontaktów z zagranicznymi studentami — porzuca konserwatyzm i silne przywiązanie do rodziców, odważniej stając na własnych nogach, często kwestionując typowo włoskie wartości .
W Bolonii także społeczność LGBTQ+ cieszy się większą akceptacją, a alternatywna scena artystyczna i muzyczna ma szerokie pole do rozwoju. Muzyka jak w wielu miejscach na świecie staje się tu narzędzie do walki z rasizmem oraz promowania równości i pokoju.
Poza studencką sceną Bolonia słynęła od wieków jako miejsce największych i najwspanialszych spektakli muzyki klasycznej, opery i baletu. Gioachino Rossini wybrał ją na swoją siedzibę.
Znajdziesz tu też tętniącą życiem międzynarodową scenę koncertową; wielu artystów uznaje dziś Bolonię jako niezbędny przystanek na trasie koncertowej po Europie. Wystarczy rzut oka na kalendarz na najbliższe kilka miesięcy, zapełniany przez artystów o ugruntowanej pozycji, takich jak Iron Maiden, My Chemical Romance i The Chemical Brothers.
Nashville, USA
Mówi się, że Nashville jest jedną z muzycznych stolic USA — iStock
Nashville jednoznacznie kojarzy się z muzyką, jest jedną z muzycznych stolic Stanów Zjednoczonych. To całkowicie zasłużona reputacja; country, bluegrass, blues, soul, rock and roll, alt-rock i cała masa innych nurtów muzycznych narodziło się (i rozwinęło) w tutejszych barach, salach koncertowych i innych miejscówkach w całym mieście. To rozległy temat i więcej o samym Nashville i jego rytmach znajdziesz w tym artykule , ale podsumowując — tego punktu na muzycznej mapie USA nie możesz pominąć.
Podobał Ci się ten artykuł? Więcej inspiracji podróżniczych Kiwi.com Stories.










