Skip to content
Nocleg u Berberów na marokańskiej Saharze
Inspiracje

Nocleg u Berberów na marokańskiej Saharze

Autor: Adam Ryan
8 min czytania
8 11 PAŹ 2024

Pewnie słyszeliście o uroczych ulicach Casablanki i ekskluzywnych kurortach w Agadirze, ale wschodnia część Maroka jest zupełnie inna niż zachodnia. Zachód kraju to brama do Sahary, gdzie nadal mieszka wielu członków wędrownego plemienia Berberów, którzy kultywują liczne tradycje i dawny styl życia.

Spacerując po jakimkolwiek dużym marokańskim mieście, odkryjecie biura podróży oferujące wycieczki na Saharę, gdzie można spędzić noc u Berberów. Właśnie taka przygoda spotkała mnie, gdy pojechałem do Marrakeszu w 2022 roku . Powoli wychodziliśmy z pandemii, więc udało mi się zarezerwować bardzo tanie loty do „Czerwonego Miasta”. Przed przylotem nie miałem żadnych konkretnych planów, ale po zobaczeniu powtarzających się reklam na lokalnych targowiskach zaciekawiła mnie wizja noclegu na pustyni, więc zarezerwowałem 3-dniową wycieczkę z 2 noclegami .

Kim są Berberowie?

Berberowie to grupa etniczna mieszkająca w Afryce Północnej. Szacuje się, że około 20 milionów Berberów mieszka w Maroku, ale dokładna liczba jest trudna do oszacowania. Nazywa się ich też „Amazigh”. Grupa ta ma silne związki z lądem, przez co większość z nich zwykle mieszka na Saharze oraz w górach Atlasu i Rifu.

Portret Berberki w tradycyjnym stroju

Berberka w samym sercu pustynnego obozowiska na Saharze © Getty Images

W Maroku Berberowie wiodą umiarkowanie nowoczesny albo wędrowny styl życia. Ci, którzy mieszkają w dość nowoczesnych domach, często zamieszkują obszary miejskie, natomiast wędrowni Berberowie żyją w obozach, wędrują po pustyni i hodują zwierzęta. Obecnie młodsze pokolenie Berberów żyje inaczej: często podróżują do miejsc bardziej zaludnionych, aby cieszyć się lepszymi perspektywami.

Warto dodać, że większość Berberów mieszka we wsiach, ale wielu z nich spędza długie okresy na pustyni. Przykładowo wielu Berberów ze społeczności, którą poznałem podczas mojego noclegu, urodziło się na Saharze i przeżyło na niej większość życia, ale niektórzy członkowie ich rodzin mieszkają w osadzie około godziny drogi od obozowiska. Z drugiej strony dwaj ojcowie poznanych chłopaków byli w pełni nomadami, więc sytuacja osobista każdego z nich była inna.

Dojazd na marokańską Saharę

Droga między miastami Marrakesz i Merzouga (główny punkt startowy wycieczek na Saharę) powinna zabrać około 8,5 godziny jazdy, ale często przejazd trwa o wiele dłużej, niezależnie od tego, jak planujesz dotrzeć na miejsce. Większość kierowców zorganizowanych wycieczek dzieli podróż na dwa dni, natomiast na drogę powrotną przeznaczają jeden dzień. Jeśli jedziecie autobusem, czeka Was kilka przystanków, co znacząco wydłuży podróż.

Tradycyjna Berberka w obozie na Saharze, otoczona namiotami i wydmami

Odkryj życie Berberów pod gwiazdami na Saharze © Getty Images

Jeśli wybierzesz wycieczkę kilkudniową, zapłacisz około 1185,34 MAD (czyli 480 PLN) za trzy dni (a przynajmniej ja tyle zapłaciłem). Cena obejmuje transport, proste zakwaterowanie i częściowe wyżywienie. Po drodze jest zazwyczaj kilka ekscytujących przystanków, takich jak góry Atlas i Aït Benhaddou. Każdy dzień wycieczki będzie pełen wrażeń, ale pamiętaj, że sporo czasu trzeba spędzić w samochodzie. Na szczęście moja grupa była bardzo towarzyska. Od początku rozmawialiśmy ze sobą, więc czas mijał dość szybko.

Możesz też skorzystać z bezpośredniego połączenia autobusowego firmy Supratours z Marrakeszu do Merzougi. Bilety na 12-godzinny kurs autobusem w jedną stronę kosztują około 430 MAD (180 PLN) w jedną stronę i 860 MAD (350 PLN) w obie strony, więc bilety nie należą do tanich. Jeśli weźmiecie pod uwagę cenę samego przejazdu, wykupienie wycieczki będzie kosztowało jedynie 323,27 MAD (130 PLN) więcej, co moim zdaniem jest o wiele lepszą opcją, choć zależy, ile czasu macie na miejscu.

Przyjazd do Merzougi

Po długiej podróży, przystankach w wielu marokańskich kawiarniach i niewyobrażalnej liczbie daktyli, w końcu dotrzecie do Merzougi. Nigdy nie zapomnę przyjazdu do tej wioski, gdy zobaczyłem w oddali wydmy Sahary oraz złoty piasek skąpany w promieniach zachodzącego słońca.

Miałem szczęście, że mój transport do obozu został wcześniej zorganizowany: czekała mnie przejażdżka wielbłądem niczym typowego Berbera. Członkowie obozu, w którym nocowaliśmy, spotkali się z nami na skraju pustyni i mieli ze sobą wielbłądy. Jechaliśmy przez co najmniej godzinę, zanim dotarliśmy do obozowiska. Powiem tylko, że jazda na wielbłądzie nie jest tak prosta, jak może się wydawać. Następnego ranka można czuć się nieco obolałym.

Kilka wielbłądów leżących na złotych wydmach Sahary

Wycieczki na wielbłądzie to atrakcja podczas pobytu u Berberów © Getty Images

Każdy, kto samodzielnie chce zarezerwować wycieczkę, bez trudu znajdzie mnóstwo berberskich obozów na stronach noclegowych takich jak Booking.com już od 75,43 MAD (30 PLN) za noc. Prawdopodobnie w cenie będzie bezpłatny odbiór z Merzougi, a jeśli nie, można go zorganizować za niewielką opłatą.

Czego się spodziewać po nocy z Berberami

Nie wiedziałem, czego mam się spodziewać po dotarciu do obozu. Przyznam, że moje oczekiwania były niskie. Mieliśmy spać na pustyni, więc poziom komfort musiał być minimalny.

Gdy zeskoczyłem z wielbłąda i chwyciłem bagaż, jeden z członków plemienia wskazał mi drogę do mojego namiotu. Był to prosty namiot z materacem, poduszką, kocem i małą lampką. Niczego więcej nie potrzebowałem.

Niedługo potem zaproszono nas na kolację w osobnym namiocie. Przygotowano ogromne, tradycyjne danie, tażin. Tażin to wolno gotowana potrawa z mięsem i warzywami, serwowana w charakterystycznym glinianym naczyniu. Czekał na nas też świeżo upieczony marokański chleb do maczania w pysznym sosie. Co za uczta! Podczas kolacji rozmawialiśmy z członkami plemienia o ich strukturze społecznej oraz o tym, że islam odgrywa ważną rolę w ich życiu. Z ciekawością słuchałem o systemie Berberów oraz o tym, jak każde z ich pod-plemion ma osobnego przywódcę, który odpowiada za przestrzeganie prawa i porządku we wspólnocie. Na szczęście jeden z Berberów, który się nami opiekował, mówił dobrze po angielsku; nauczył się języka przez lata spędzone z turystami. Pełnił funkcję tłumacza między naszą piątką a resztą plemienia, co było bardzo pomocne.

Berberowie grający tradycyjną muzykę w swoim obozie o zachodzie słońca. W tle namioty i pustynia.

Berberowie grający muzykę w tradycyjnym obozie to szansa na obcowanie z bogatym lokalnym dziedzictwem kulturowym © Adam Ryan

Gdy kolacja się skończyła, rozbrzmiała muzyka. Berberowie uwielbiają muzykę. Jest istotną częścią ich stylu życia, więc chętnie grają ulubione melodie na fletach i bębnach. Nasi opiekunowie wyciągnęli bębny, rozpalili ogień i zaczęli śpiewać od razu po jedzeniu, nie marnując czasu. Zgromadziliśmy się wokół ognia, śpiewaliśmy piosenki przez całą noc i wymienialiśmy się doświadczeniami. Oni byli tak samo zainteresowani nami, jak my nimi.

Gdy zbliżała się pora spania, jeden z młodzieńców spytał, czy chcemy pójść na spacer i zobaczyć gwiazdy. Oczywiście wszyscy gromko się zgodziliśmy. Spacerowaliśmy przez około 30 minut, wspinając się w ciemności po wydmach, zanim znaleźliśmy przyjemne miejsce na odpoczynek. Członek plemienia zabrał ze sobą kilka koców, na których mogliśmy się położyć. W ten sposób zakończyliśmy noc, spoglądając w gwiazdy nad Saharą.

Gwiaździsta noc na Saharze

Niebo nad Saharą migocze milionem gwiazd © Getty Images

Pobudka na wschód słońca

Była 5:30 rano i nagle obudził mnie okrzyk „Kawa, kawa, czas wstawać”, czyli jedyna rzecz, która mogła mnie tak wcześnie wywabić z łóżka. Lider Waszego obozu pewnie użyje tej samej sztuczki, aby pomóc Wam wstać na wschód słońca. Choć nikt nie będzie zmuszać Was do wstania, zachęcam do walki ze zmęczeniem, bo będzie to jeden z najlepszych wschodów słońca w życiu.

Wypiłem małą czarną (a w zasadzie czerwoną Nescafé), założyłem kurtkę i drżąc z zimna ruszyłem w kierunku wielbłąda. Jechaliśmy około godziny i zatrzymaliśmy się przy dość dużej wydmie. Wiedziałem, że będziemy musieli się na nią wspiąć, ale na szczęście kawa buzowała już w moich żyłach, więc miałem trochę energii. Po dziesięciu minutach dotarliśmy na górę, zatrzymaliśmy się i czekaliśmy na wschód słońca. Kilka chwil później jeden z członków plemienia zaczął odliczać sekundy. Gdy doliczył do zera, słońce po prostu wzeszło.

Wschód słońca rozświetlający rozległą Saharę

Zbudź się na zapierający dech w piersiach wschód słońca nad Saharą w przytulnym berberskim obozie © Getty Images

Siedząc tak i podziwiając słońce rozświetlające niebo, słyszeliśmy dźwięki wezwania do modlitwy z odległego meczetu. Berberowie oddalili się od nas, aby rozpocząć modlitwy. To była niezwykła chwila.

Co koniecznie spakować

Pierwszy raz zamierzacie spędzić noc na pustyni? Pewnie tak! Przygotujcie się dobrze, zwłaszcza jeśli mieszkacie w prostym obozie z małą liczną udogodnień.

Oto kilka rzeczy, które warto zabrać ze sobą:

  • Kilka warstw odzieży, ponieważ nocą jest zimno
  • Przekąski
  • Waluta (dirham marokański)
  • Środek na komary i moskitierę, jeśli boicie się ugryzień
  • Dodatkowy koc
  • Butelka wody
  • Power bank do ładowania telefonu

Pakowanie niezbędnych przedmiotów na pobyt na pustyni

Nie zapomnijcie o najważniejszych przedmiotach: spakujcie się mądrze, a Wasz pobyt na Saharze będzie udany © Getty Images

Wskazówki dotyczące planowania podróży

Szkoda, że nie wiedziałem o tak wielu rzeczach, zanim nie zaplanowałem pobytu u Berberów. Niestety niektóre lekcje można odrobić tylko na podstawie własnego doświadczenia i nie zrozumiemy ich w pełni, dopóki nie odczujemy ich na własnej skórze.

Aby podróż przebiegła sprawnie, przygotowałem dla Was garść wskazówek:

  • Upewnijcie się, czy na pewno odwiedzacie autentyczne plemię Berberów. Istnieją obozy, które podają się za berberskie, lecz są imitacją. Nie chcecie przecież odkryć na miejscu, że pracownicy obozu nie wiedzą nic o stylu życia i tradycjach Berberów.
  • Porównajcie ceny wycieczek. Nie wybierajcie pierwszej lepszej. Zaskoczy Was liczba firm oferujących pobyty w Berberów, więc szukajcie okazji.
  • Upewnijcie się, że Wasz plan podróży obejmuje transport w obie strony z Marrakeszu. Niektórzy przewoźnicy oferują podróż tylko w jedną stronę, a następnie żądają dopłaty za powrót.
  • Jeśli planujecie powrót do innego miasta niż to, z którego wyruszyliście, pamiętajcie, aby poinformować o tym firmę, w której rezerwujecie pobyt. Być może pracownicy będą znali inną firmę podróżującą w tym kierunku i pomogą Wam w logistyce.
  • Większość obozów oferuje przejazd wielbłądem między Merzougą a obozem. Niektórzy uczestnicy nie chcą jeździć na wielbłądach z powodów ideologicznych. Żaden problem. Możecie poinformować o tym obóz z wyprzedzeniem, a personel pozwoli Wam iść pieszo obok wielbłądów lub zorganizuje przejazd jeepem bezpośrednio do obozu.

Czy pobyt u Berberów naprawdę jest tak atrakcyjny?

Mimo długiej jazdy na wschód pobyt u Berberów będzie jedną z przygód, o których będziecie opowiadać wnukom. Owszem, czeka Was kilka dni bez luksusów, ale niezapomniane chwile na pustyni wynagrodzą niewygody.

A jeśli nie przepadacie za przygodami pod gołym niebem, na Saharze dostępne są też luksusowe obozy. Choć nie stanowią typowego sposobu życia Berberów, to z pewnością pozwolą choć trochę wczuć się w klimat Sahary.