Poznaj ukryte miasto — królewski Kraków bez konwenansów

Porady podróżnicze


|

Unikatowe dziedzictwo, letnia oferta kulturalna, miejska przyroda, niezliczone kawiarnie i kluby czy lokalna kuchnia — Kraków to idealne miasto na city-break, studencką wymianę czy workation! Turystyczna popularność miasta ma też swoje minusy, ale mamy dla Ciebie kilka wskazówek, jak zwiedzać dawną stolicę Polski i nie czuć się jak na szkolnej wycieczce!

Kraków to miasto z bogatą historią, niegdyś stolica Polski, siedziba i nekropolia królów, centrum życia politycznego i kulturalnego. W przeciwieństwie do np. Warszawy miasto nie zostało bardzo zniszczone przez wojnę, dzięki temu zachowało zarówno elementy średniowiecznej zabudowy jak i zabytki z czasów renesansowego rozkwitu czy przykłady polskiej architektury secesyjnej. Nic zatem dziwnego, że Kraków jest częściej odwiedzany przez zagranicznych turystów niż obecna stolica.

Rynek Krakowa z kościołem Mariackim i sukiennicami, na rynku ludzieKraków to miasto z bogatą historią, niegdyś stolica Polski, siedziba i nekropolia królów -Shutterstock

 

Jest tu co zwiedzać i — nie zrozum nas źle — wszystkie zabytki, które są opisywane w przewodniku są warte zobaczenia. Jeśli jednak chcesz poznać mniej turystyczną stronę miasta i nie wydać majątku w typowych atrakcjach zapraszamy z nami!

Komunikacja 

Jeśli do Krakowa wybierasz się lądem: autobusem czy pociągiem to dotrzesz praktycznie w samo centrum. Dworzec autobusowy i Główny są połączone ze sobą i z centrum handlowym, a od Starego Miasta dzieli je krótki spacer.

Przylatując samolotem wylądujesz najprawdopodobniej na lotnisku Balice. Polecamy stamtąd pociąg do centrum — to koszt ok. 8 zł i jakieś pół godziny jazdy do Centrum.

Czasem podróżni wybierają nie tak odległe lotnisko w Katowicach: Pyrzowice. Lądując tam najlepiej wcześniej wykupić miejsce w busie. Przejazd kosztuje ok. 44 zł i może zająć do godziny.

Po najważniejszych punktach miasta spokojnie można się przejść, a na dalsze wycieczki, np. do podkrakowskich kopalni soli, komunikacja miejska będzie najwygodniejszym rozwiązaniem. Szeroki wybór rodzajów biletów, od jednoprzejazdowych po czasowe sprawia, że nie wydasz na transport więcej niż to niezbędne. Do planowania podróży przyda się aplikacja Jakdojadę.

Krakowskie smaki

Zwiedzanie na głodnego? Nie, dziękuję! Zacznijmy więc od podstawowych potrzeb, czyli jedzenia. Oczywiście w tak turystycznym miejscu znajdziecie wszystkie kuchnie świata, na czele z restauracjami szczycącymi się polskimi specjalnościami. W wielu z nich można słono przepłacić za porcje pierogów lub grillowanego oscypka. Jakie mamy alternatywy?

Doceń polskie wypieki 

Choć w czasie lockdownów na całym świecie wiedza o chlebie i umiejętności jego wypieku mocno podskoczyły, to nadal warto docenić ten nasz „powszedni”, dostępny niemal na każdym rogu. Obcokrajowcy nie bez powodu zachwycają się polskim pieczywem, a w Krakowie tradycyjnych piekarni i cukierni znajdziecie mnóstwo. Zamiast więc francuskiego „laguna” do porannej kawy wybierz lokalną drożdżówkę, sernik (oczywiście krakowski) czy zaszalej z (rozreklamowaną przez papieża Jana Pawła II) kremówką. 

Czy to precel?

Widok na krakowskie Sukiennice, na pierwszym planie dłoń z owbarzankiemWypiek, którym Kraków szczyci się szczególnie — obwarzanek — Shutterstock

Jest też jeden wypiek, którym Kraków szczyci się szczególnie — obwarzanek. To pleciony z dwóch kawałków ciasta chleb w kształcie pierścienia posypany solą lub makiem. Ma pewne cechy wspólne i z preclami i z bajglami, ale nie radzimy mówić tego głośno Krakusom. To świetna przekąska do złapania na szybko w trakcie zwiedzania — obwarzanki znajdziecie na każdym kroku. Szukaj budek oznaczonych niebieską naklejką z unijnym znakiem „Chronione Oznaczenie Geograficzne”, bo te oryginalne przysmaki są certyfikowane.

Najstarszy targ w mieście

Osoba z zakupami i mężczyzna z aparatem rozmawiają na targu warzywnymWybierz się na lokalny bazar, by poczuć się jak lokalsi – Shutterstock

Lubisz samsię żywić, albo po prostu klimat tradycyjnych targowisk? Polecamy Stary Kleparz, najstarszy targ w Krakowie, blisko Rynku Głównego.

Na początku był oddzielną małą wioską, która potem rozrosła się do miasteczka o nazwie Clepardia. Stary Kleparz był osobnym miastem do czasu przyłączenia go do Krakowa w 1791 roku. Przez wieki był miejscem handlu żywnością, bydłem, zbożem, tkaninami i skórami.

Rynek Starego Kleparza działa nieprzerwanie od średniowiecza, nawet w czasach komunizmu kwitł tu handel. Miejsce nadal odgrywa ważną rolę w codziennym życiu mieszkańców, tak więc zakupy tam to trochę zwiedzanie zabytku a trochę wtapianie się w codzienność Krakowa.

Streetfood godny królów

przepołowiona długa bułka zapieczona z pieczarkami i serem- krakowska zapiekankaZapiekanki to lokalny streetfood z czasów PRL – Shutterstock

Tradycyjne… to określenie w historycznej siedzibie dawnego królestwa odmieniane jest w każdej formie. Tradycyjne są też zapiekanki na krakowskim Kazimierzu, choć ta gorąca przekąska była popularna w całej Polsce. To nasz rodzimy streetfood z czasów PRL-owskich niedoborów, który z czasem zyskał nieco więcej wariantów niż wersja podstawowa: bułka z pieczarkami i serem. Zapiekanka była podstawą nocnego wyżywienia imprezowiczów na długo przed popularnością kebabów, ale nigdzie tak jak w Krakowie nie obroniła swojej pozycji. Choć kulinarna mapa świata Taste Atlas wskazuje danie ogólnie jako najpopularniejszą polską uliczną przekąskę, to właśnie krakowski adres — stoisko Endzior w Okrąglaku na Placu Nowym, podaje jako najlepsze miejsce do jej spróbowania. Będąc w mieście dłużej możesz stworzyć swój własny ranking, próbując codziennie zapiekanek z innego okienka w Okrąglaku.

Zachęcamy jednak do bardziej wyrafinowanych kulinarnych poszukiwań. Bezogródek na Błoniach, czyli jakieś 30 minut spaceru od rynku to ciekawa inicjatywa określana przez twórców jako miejsce inspirowane podróżami, tropikami i zapachami. To nie tylko przestrzeń z foodtruckami, ale też prawdziwą tropikalną roślinnością, w której można spotkać się zarówno na imprezę, jak i na jogę. A w mobilnych jadłodajniach znajdziemy wszystko, od węgierskiego langosza, przez belgijskie frytki po lody tajskie. Kulinarne tradycje regionu zyskują tu nowe odsłony, jak maczanka krakowska (danie z marynowanej wieprzowiny) podana w formie burgera.

Krakowski splin? Nie w krakowskich klubach!

Niezaprzeczalnie nocne życie Krakowa ma w sobie coś, co przypomina o jego dekadenckiej historii, artystycznych kawiarniach międzywojnia i legendarnym klimacie „Piwnicy pod Baranami”. Jednocześnie nie brakuje tu nowych inicjatyw tchnących nowe życie pozornie ponure miejsca. Także splin odbija się tylko w utworze Manaamu, który pewno nie raz usłyszysz z głośników krakowskich klubów.

Forum Przestrzenie to jeden z takich projektów, który zamienił popadający w ruinę dawny Hotel Forum we współczesne centrum kultury z barem i dobrą kuchnią. Konstrukcja hotelu wybudowanego w latach 70. nad Wisłą z sowieckim rozmachem okazała się typowym PRL-owskim bublem i budynek przez lata straszył niszczejąc. 

modernistyczna bryła hotelu Forum w KrakowieForum Przestrzenie to projekt, który zamienił opustoszały Hotel Forum w centrum kulturalne — Shutterstock

Jego los jest niepewny, ale teraz gości jeden z najmodniejszych lokali w mieście, gdzie nie tylko zjesz i skosztujesz lokalnych piw, ale możesz liczyć na ciekawą ofertę koncertów, seansów filmowych, pokazów kulinarnych i mody. Latem to najlepsze miejsce, by na leżakach podziwiać zachód słońca z Wawelem po drugiej stronie rzeki. 

Wolisz nieco bardziej wyrafinowane rozrywki na wieczór? Poszukaj ukrytego koktajlbaru Mercy Brown. Wejście prowadzi przez szatnie restauracji Smakołyki (ul. Straszewskiego 28), i ukryty dziedziniec zabytkowej kamienicy. Retro wystrój przywodzi na myśl elegancję dwudziestolecia międzywojennego i tworzy klimat do sączenia autorskich drinków czy organizowanych tu pokazów burleski. 

Inne nierzucające się w oczy miejsce ze świetnymi koktajlami to Sababa. Choć bar mieści się na Kazimierzu, którego kultowe lokale są już turystom znane, to, żeby nie przegapić tego, trzeba się dobrze przyjrzeć kamienicy przy ul. Szerokiej 2.

Podobne inicjatywy na krakowskiej mapie pojawiają się i znikają. Warto więc zawsze zagadać do miejscowych, najlepiej przy barze. Nawet jeśli nie poznasz dzięki temu adresu najnowszego miejsca trendującego na Instagramie to, kto wie, czy nie będzie to receptą na najbardziej udany wieczór?

Podziwiaj zabytki z innej perspektywy

Widok na kraków z kopca Krakusa, na szczycie grupy osób na trawieKopiec Krakusa to nie tylko punkt widokowy, ale świetne miejsce na piknik — Shutterstock

Jeśli odwiedzisz Wawel (co naprawdę rekomendujemy) to z zamkowego wzgórza zauważysz kilka nietypowych pagórków w krakowskiej panoramie. Są to Krakowskie Kopce — sztucznie usypane wzniesienia, każdy z nieco inną historią. Najstarsze – Kopiec Krakusa i Wandy – to najprawdopodobniej pogańskie kurhany sprzed kilku tysięcy lat. Najpopularniejszy jednak jest Kopiec Kościuszki, a to dzięki spektakularnym widokom na Wawel, Bazylikę Mariacką, Rynek Główny i Błonia. Wstęp na Kopiec jest płatny (15-20 zł) a bilet obejmuje zwiedzanie przyległego muzeum i innych wystaw. 

Nowa Huta 

panorama z lotu ptaka Nowej HutyTen zabytek socjalistycznej urbanistyki kryje niejedną tajemnice w podziemiach — Shutterstock

Nie trzeba znać Krakowa, żeby już sama nazwa tej dzielnicy przywodziła PRL-owskie skojarzenia. I jako taka budzi zarówno niechęć jak i pewną nostalgię. Dziś warto ją odwiedzać nie tylko jako zabytek (tak, tak jest wpisana do rejestru) socjalistycznej urbanistyki, ale też ze względu na klimatyczne zakątki i centra kultury, tak różne od tych z historycznego centrum miasta.

Tak jak na starówkę polecaliśmy widoki z góry, tak tu zachęcamy do zejścia do podziemi z Małopolskim Stowarzyszeniem Miłośników Historii „Rawelin”. Zwiedzanie z nimi schronu pod szpitalem im. Żeromskiego może być najbardziej odjechanych, a jednocześnie pouczających doświadczeń z wizyty w Krakowie.

Na wieczór można wybrać się na spacer szlakiem nowohuckich neonów — niestety nie wszystkie już działają, ale na trasie można zahaczyć o Teatr Ludowy (i działającą w nim klubokawiarnię), kawiarnie w dawnym kinie Świt czy klubokawiarnię Kombinator.

Zieleń w wielkim mieście

Pandemiczny lockdown pozwolił docenić lokalną przyrodę, także tą miejską i na nowo odkrywać zielone tereny dające wytchnienie w miastach. Kraków ma ich pełno zarówno w obrębie miasta, jak i w najbliższych okolicach. Mieszkańcy zapewne znają takie miejsca od zawsze, ale polecamy zrobić sobie taką przyrodniczą wycieczkę także w ramach turystycznej wizyty.

widok na zieloną łąkę i trzciny, Nowa Huta, KrakówNowohuckie Łąki to torfowiska o ogromnym znaczeniu przyrodniczym — Shutterstock

Zostając jeszcze w Nowej Hucie możesz poczuć się jak na małopolskiej wsi, odwiedzając Łąki Nowohuckie. To rozległe torfowisko jest siedliskiem setek różnych gatunków o wyjątkowych ekologicznych walorach. I świetnym miejscem na spacer.

Nieopodal znajduje się Nowohuckie Centrum Kultury. Czyżby socjalistyczna urbanistyka chciała pogodzić tak sprzeczne ze sobą, według Rousseau, naturę i kulturę? Z punktu widzenia odwiedzających połączenie wydaje się idealne.

Idąc tropem sztuki w plenerze warto odwiedzić Park Decjusza. To jeden z najstarszych parków w Krakowie, ale z racji pewnego oddalenia od centrum bardzo spokojny. Wśród drzew i krzewów kryją się tam niezwykłe rzeźby autorstwa Bronisława Chromego — twórcy figury Smoka Wawelskiego ziejącego ogniem u stóp Wawelu.

Zatopiony samolot i altrapy szkieletów w zalewie na Zakrzówku w KrakowieSceny jak z horroru? To tylko atrakcje czekające na fanów nurkowania na Zakrzówku — Shutterstock

Jeśli w trakcie zwiedzania miasta zatęsknisz za turkusowymi lagunami i nadmorskimi klifami wyskocz nad Zakrzówek. Zalany kamieniołom wapienia to popularne miejsce na spacery czy piknik. I jedno z najlepszych miejsc do nurkowania w Polsce. Niezalane pionowe ściany kamieniołomów, w tym Skałki Twardowskiego to mekka dla wspinaczy. I to wszystko tylko 10 minut tramwajem od starówki!

Musimy zaznaczyć, że oficjalnie pływanie w zalewie jest zabronione, ale miasto planuje zagospodarować ten teren, zapewniając bezpieczne warunki do kąpieli.

Jeśli chcesz się zamoczyć, a od kawy wolisz adrenalinę, to nieco dalej w dół Wisły możecie spróbować…raftingu. Tor kajakowy Kolna imitujący warunki na rzece górskiej to jedyny tej skali obiekt w Polsce. Nic tak nie integruje, jak ekstremalne sportowe emocje, nic dziwnego więc, że atrakcja trafia do organizatorów firmowych wyjazdów czy wieczorów kawalerskich — ale polecamy też na wyjazdy panieńskie i wypady z przyjaciółmi! A najlepsze, że po wiosłowaniu przez rwący nurt wspólne piwo na krakowskim Kazimierzu smakuje jeszcze lepiej. 

Podobał Ci się ten artykuł? Więcej inspiracji podróżniczych znajdziesz na stronie Kiwi.com Stories