Jak odkryć uroki Sydney i nie zbankrutować

Jak odkryć uroki Sydney i nie zbankrutować

Porady podróżnicze


|

Wszystko co musisz wiedzieć o Sydney, żeby odkryć jego uroki, nie wydając fortuny: atrakcje i pomysły na wycieczki, miejsca, których nie znajdziesz w informacji turystycznej i mniej znane plaże, najlepsze kulinarne i imprezowe miejscówki, a także porady dotyczące zwiedzania miasta i okolicy. Oto nasz niskobudżetowy przewodnik po Sydney.

Sydney jest jednym z niewielu miast, w odniesieniu do których określenie „kultowe” nie jest ani trochę przesadzone. Jest też ogromne, rozległe, ruchliwe i może być dość drogie. Jednak Kiwi.com przygotowało przewodnik po Sydney, w którym znajdziesz nie tylko wskazówki dotyczące niskobudżetowego zwiedzania, ale też najlepsze miejsca, gdzie można coś zjeść, wypić i zrelaksować się — oczywiście także na plaży.

 

Widoki jak z pocztówki

Widok na most Harbour Bridge i gmach Opery z punktu widokowego Mrs Macquarie's Chair — ShutterstockWidok na most Harbour Bridge i gmach Opery z punktu widokowego Mrs Macquarie’s Chair — Shutterstock


Będąc w Sydney szybko odkryjesz jedną, niemal uniwersalną zasadę: jeśli jesteś gdziekolwiek nad wodą, prawdopodobnie zobaczysz most Harbour Bridge i gmach opery. Te dwie budowle to ikony nie tylko Sydney, ale całego kraju. Trudno je zignorować, ale też nie ma takiej potrzeby. Są naprawdę oszałamiające. Nieważne, ile razy widziane na zdjęciach, telewizyjnych relacjach z powitania Nowego Roku – na żywo nie potrzebują sylwestrowych fajerwerków, żeby zachwycać.

Krzesło Pani Macquarie, specyficznie wyrzeźbiona skałą piaskowca po wschodniej stronie (opery) to doskonałe miejsce, aby uchwycić most, Operę i zachód słońca w jednym niesamowitym zdjęciu. Po tej samej stronie zatoki, ale na zachód, znajduje się rezerwat Hickson Road, z którego roztacza się kolejny wspaniały widok na Operę (i na spód mostu pod ciekawym kątem). Z Observatory Hill będziesz patrzeć na North Sydney niemal bezpośrednio przez most, a po tej stronie zarówno Wendy’s Secret Garden, jak i Luna Park pozwolą ująć na fotkach kompozycje łączące łodzie, architekturę i naturę.

Sydney Toweri widok na Sydney z górySydney Tower jest drugą co do wysokości wieżą widokową na półkuli południowej — Shutterstock

Całe Sydney jest bardzo płaskie, więc znalezienie wysokiego punktu orientacyjnego, jest nie lada wyzwaniem. Istnieją oczywiście różne punkty widokowe, ale nie da się z nich zobaczyć całego miasta. Warto jednak wybrać się na Manns Point, skąd roztacza się widok na cały port (lub jego większą część) i błyszczące wieże Centrum Biznesowego (CBD), spojrzeć na odległe miasto z Manly’s Fairfax Lookout lub z zachodniej strony z Berrys Bay Lookout.

Wreszcie, jeśli naprawdę chcesz się wznieść ponad wieżowce, Sydney Tower jest drugą najwyższą wieżą widokową na półkuli południowej. Możesz też wybrać się na Bridge Climb i zobaczyć miasto ze szczytu samego mostu Harbour Bridge. Nie jest to jednak tania atrakcja (obecnie najniższa cena to 248 USD), więc może lepiej zostać na ziemi!

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kiwi.com (@kiwicom247)

Na przedmieścia

Kiedy już poznasz całą panoramę, warto oddalić się nieco od centrum i poznać codzienne oblicze Sydney.

Newtown i Surry Hills

dwie kobiety robiące selfie w dzielnicy Surry Hill, sydneySurry Hills to przyjemne miejsce na spędzenie relaksującego popołudnia przy drinku, lub nawet zwykłym koktajlu mlecznym — iStock

Na południe od portu znajduje się osobliwa dzielnica Newtown, w stylu boho. Mieści się Uniwersytet Sydney i jego piękne, neogotyckie budynki z piaskowca, a także księgarnie z używanymi książkami, sklepy z płytami, mikrobrowary i burgerownie, a także tajskie, wietnamskie i wszelkie inne azjatyckie bary i restauracje. Przez ponad dziesięć przecznic od centralnej arterii King Street odchodzą ulice solidnych XIX-wiecznych budynków z cegły, w których znajdziesz sklepy z odzieżą vintage, butiki znanych projektantów, antykwariaty i inne cudowne osobliwości, takie jak lokalne teatry, restauracje nigeryjskie czy lankijskie oraz sklepy sprzedające (uwaga rośliniary!) wyłącznie rośliny doniczkowe.

Krótki jogging na północny wschód i jesteś w Surry Hills, wystarczająco blisko Newtown, aby atmosfera była nadal nieco hipsterska, ale bez większej napinki. Wkroczysz w rejon galerii sztuki i teatrów, a także jednych z najlepszych kawiarni i barów w Sydney. Spotkasz w nich lokalnych mieszkańców, którzy z radością obserwują znad stolików miejskie życie. Jest tu mniej studencko, tanie bary ustępują miejsca klimatycznym pijalniom whisky czy destylarniom ginu, ale nadal czuć, że jest to miejsce przyjazne i żywe.

Aleksandria i Rosebery

park w Sydney, stawyJedno z bardziej spokojnych miejsc w mieście: 40-hektarowy Sydney Park — Shutterstock

Dwie dawne dzielnice przemysłowe Alexandria i Rosebery (kierunek: lotnisko) to kolejne ciekawe okolice. W ich dawnych fabrykach mieszczą się obecnie różne atrakcje — od centrum rozrywki (gokarty, gry zręcznościowe, kręgle itp.), które po zmroku zmienia się w koktajl bar, po kryte centrum wspinaczkowe czy specjalne miejsce… do rzucania toporem.

Znajdziesz tam też piękne i znane z Instagrama przestrzenie takie jak Grounds of Alexandria- wspaniałej kawiarni z własnym ogrodem kuchennym i małą zagrodą zwierząt hodowlanych, czy 40-hektarowy Sydney Park, w którym można odpocząć z dala od zgiełku miasta. Pośród jego ogrodów znajdziesz też dzikie mokradła. Ciekawie jak na ogromną metropolię, co?

Oczywiście to tylko kilka z tysięcy dzielnic, które składają się na to rozległe miasto, ale to nasze typy jeśli chcesz poznać mieszkańców i dowiedzieć się więcej o tym, co wyróżnia Sydney.

A co, jeśli chcesz wyjechać z miasta na dzień lub dwa?

Parki narodowe i australijska fauna

Jednym z powodów, dla których wielu ludzi przyjeżdża do Australii, jest niesamowita dzika przyroda i różnorodność krajobrazów. Miasta ustępują miejsca przedmieściom, busz ustępuje miejsca pustynnemu krajobrazowi zwanemu w Australii outback, aż proces ten odwraca się setki kilometrów później. Ale czy można doświadczyć australijskiej przyrody, jednocześnie nie oddalając się zbyt od Sydney?

Park Narodowy Ku-ring-gai Chase

jezioro w parku narodowym w AustraliiPark Narodowy oferuje wiele szlaków pieszych i rowerowych wzdłuż potoku – Shutterstock

Po pierwsze, możesz wybrać się do Parku Narodowego Ku-ring-gai Chase, pięknego obszaru o powierzchni ponad 90 km kwadratowych, położonego na północ od miasta. Na szlakach turystycznych i trasach rowerowych można poczuć tu przedsmaku buszu, a jednocześnie teren nie jest zbyt wymagający. Możesz zrealizować tu mnóstwo pomysłów na wycieczki: od spacerów wzdłuż plaży po wędrówki przez wzgórza, z pętlami lub trasami do wyboru.

Jeśli szukasz bardziej relaksującego sposobu spędzenia dnia, znajdziesz tu pola namiotowe, miejsca piknikowe i łowiska ryb. Dawną historię Australii pozwoli Ci poznać fascynujący spacer trasą dziedzictwa Aborygenów, podczas którego odkryjesz sztukę naskalną i ryciny sprzed tysięcy lat, a także poznasz kulturę rdzennych mieszkańców Australii. Wstęp do parku jest bezpłatny przez cały rok, chyba że przyjedziesz samochodem, wtedy trzeba zapłacić 12 dolarów za dzień.

Park Dzikich Zwierząt Featherdale i Park Bungarribee

Kobieta głaszcząca kangury w parku w AustraliiObcowanie z najbardziej znanymi przedstawicielami australijskiej fauny — Shutterstock

Nieco droższy (cóż, wszystko jest droższe niż za darmo!) jest Featherdale Wildlife Park. Tu można z bliska i osobiście poznać niektóre ze słynnych australijskich stworzeń: koale, kangury, walabie, kolczatki, a nawet krokodyle (choć w tym przypadku „bliskie spotkania” nie są zalecane).

W pobliskim parku Bungarribee znajduje się także Sydney Zoo. Park ciągnie się przez zachodnie przedmieścia Sydney wzdłuż (dla zmyłki) Zachodniego Potoku, a zoo znajduje się na jego południowym krańcu. Mieszkają tu tygrysy, pandy czerwone, emu i inne egzotyczne zwierzęta, a wszystkie budynki zoo są przyjazne dla środowiska. Ekologiczne materiały budowlane w połączeniu z niezależnością energetyczną (dzięki panelom solarnym) i recyklingiem wody sprawiają, że jest to nie tylko światowej klasy ośrodek ochrony zwierząt, ale także przykład eko-instytucji, która działa zarówno lokalnie, jak i globalnie.

Dzień na plaży

A więc na plażę! Jedną z zalet Sydney jest to, że jest zbudowane nad zatoką, która meandruje w głąb lądu. W ten sposób powstają zatoki, rzeki i zatoczki, które są a) piękne i b) nierzadko zaskakujące. Oznacza to również, że jest tu wiele plaż do wyboru, często całkiem nieźle ukrytych, dających więc sporo prywatności temu kto zdoła do nich dotrzeć.

Bondi Beach jest najsłynniejszą z nich, przyciągającą turystów białym piaskiem i przełamującymi się wdzięcznie falami. Manly, do której można dotrzeć promami kursującymi co 30 minut z centrum, jest prawie tak samo popularna, ze spokojniejszymi wodami i piękną, porośniętą drzewami promenadą. Jeśli jednak naprawdę chcesz znaleźć jakieś wyjątkowe miejsce, spróbuj tych…

Poza utartym szlakiem

Zaciszna plaża Collins — można do niej dotrzeć tylko łodzią lub pieszo Zaciszna plaża Collins — można do niej dotrzeć tylko łodzią lub pieszo — iStock

Po drugiej stronie skrawka lądu Manly ukryta jest plaża Collins. Mała, ustronna i z zachwycającymi widokami. Jakby tego było mało, ma też własny wodospad. Jeśli uda Ci się stąd dostrzec latarnię morską Grotto Point, być może uda Ci się zobaczyć również plażę Washaway. Dostęp do niej wymaga krótkiej wędrówki przez busz wzdłuż Lighthouse Track, a jej nazwa ma bardzo konkretny wydźwięk: plaża jest dostępna, tylko kiedy „wymyje” ją odpływ. Musisz więc dobrze wyczuć czas na te wycieczkę.

zachód słońca na plaży z widokiem na panoramę Sydney„Mleczna” plaża o zachodzie słońca — Shutterstock

Na modnym przedmieściu Vaucluse znajduje się Milk Beach, miejsce do kąpieli z widokiem na most Harbour Bridge i Operę. Nielsen Park to przyjazna, mała plaża z piaszczystym zaułkiem między skałami, z których można skakać do oszałamiająco błękitnej wody. Na południowy wschód znajduje się Point Piper, gdzie (być może!) uda Ci się znaleźć plażę Lady Martins. Jest ona otoczona drogimi willami i aby się na nią dostać, trzeba obejść Yacht Club (naprawdę!). Nie daj się zniechęcić luksusowemu otoczeniu – to publiczna plaża, ale ponieważ tak trudno się do niej dostać, korzystają z niej właściwie tylko miejscowi.

Do wyboru masz tu setki miejsc, wszystkie w pobliżu miasta — znalezienie własnej idealnej zatoczki to tylko kwestia czasu i poszukiwań. I to waśnie istota Sydney, w którym obok zgiełku centrum możesz  znaleźć swoje własne miejsce, spokój i bliskość z naturą.

Czy podobał Ci się ten artykuł? Więcej inspiracji znajdziesz na Kiwi.com Stories.

 

Powiązane artykuły

David Szmidt

David jest głównym autorem treści dla serwisu Kiwi.com, a także fanem piłki nożnej, melomanem i wielbicielem piwa. @UtterBlether